sobota, 23 marca 2013

ROZDZIAŁ 10

Z PERSPEKTYWY SARY :

Obudziły mnie delikatne pocałunki na mojej szyi. Otworzyłam oczy i zobaczyłam loczka, który się lekko uśmiechał i nie przerywał swojej czynności.
- Hej. - szepnęłam
- Cześć królewno. - szepnął i mimowolnie się uśmiechnął - Jak się spało? - zapytał
- Dobrze, a Tobie? - mruknęłam i odwzajemniłam uśmiech
- Przy Tobie najlepiej. - przybliżył się do mnie.
- Oj. - zarumieniłam się
- Nawet nie wiesz co ja przeżywałem jak Ciebie nie było. - szepnął a ja go przytuliłam.
- Harry.. - chciałam dokończyć, ale on mi przerwał.
- Wiem, musiałaś. - warknął.
- No tak, ale teraz nie o to mi chodzi.- zaśmiałam się - ja też bardzo tęskniłam.
- Trzeba zaprosić do nas kiedyś Julie. - uśmiechnął się pokazując przy tym dołeczki.
- Wiem. - burknęłam
- Kocham Cię. - powiedział mi na ucho, a po moim ciele przeszły przyjemne dreszcze, objął mnie w pasie i pocałował w głowę.
- Ja Ciebie też Harry. - szepnęłam.
- Która godzina? - zapytał, a ja spojrzałam na zegarek
- 8 : 20 - burknęłam - a dzisiaj jest poniedziałek ? - zapytałam
- Tak. - odpowiedział
- Cholera. - krzyknęłam i wstałam bardzo szybko z łóżka i zarzuciłam na siebie szlafrok
- Co się stało ? - zapytał zdezorientowany
- Muszę iść do szkoły. - warknęłam i zaczęłam szybko się pakować.
- Ale musisz? - zrobił smutną minkę.
- Ostatni rok. Więc muszę. - znowu warknęłam.
- Szkoda. - zrobił dziwną minę - na którą masz? - zapytał
- Na 9. - burknęłam
- Podrzucić Cię?
- Jak chcesz. - powiedziałam
- Okej to idź się ubrać, a ja Cię podwiozę. - wstał z łóżka
- Dzięki i Ty też się ubierz. - zaproponowałam i poszłam do mojej łazienki w pokoju. Ubrałam się w <KLIK> , umyłam zęby i lekko się umalowałam. Wyszłam z łazienki gdzie Harrego już nie było, wzięłam torbę i poszłam na dół do kuchni.
- Dzień dobry. - przywitałam się z wszystkimi
- Hej. - powiedzieli wszyscy razem a ja wzięłam do ręki naleśnika.
- Gdzie Ty idziesz? - mruknął Niall.
- Do szkoły Niallerku. - uśmiechnęłam się słodko.
- Aha. - burknął a ja zjadłam naleśnika popijając sok pomarańczowy.
- Rodziców jeszcze nie ma? - zapytałam cichutko Liama
- Nie. - uśmiechnął się.
- Martwię się. - powiedziałam cicho.
- Nie martw się, na pewno za niedługo przyjadą. - powiedział z uśmiechem.
- Dzięki. - w tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi - Otworzę. - powiedziałam, wstałam z miejsca i ruszyłam do drzwi. Nacisnęłam klamkę i drzwi się otworzyły. Zobaczyłam dwóch policjantów.
- Dzień dobry. Pani Sara Rain ? - zapytał jeden z policjantów.
- Tak, ale o co chodzi? - zapytałam unosząc jedną brew do góry
- Możemy wejść? - zapytał drugi policjant.
- Tak, oczywiście. - Otworzyłam szerzej drzwi i pokazałam ręką żeby weszli. - Zapraszam. - pokazałam im ręką na salon i poszłam za policjantami. Niestety w salonie siedziało całe 1D i prze urocza blondynka. Myślę, że wyczuliście ten sarkazm.
- A więc przyszliśmy poinformować Panią, że Pani rodzice i siostra mieli wypadek. - powiedział policjant, usiadł na fotelu i ściągnął czapkę.
- Że co?! Jak to?! Co się stało?! - krzyknęłam a do moich oczu napłynęły łzy.
- Wjechała w nich ciężarówka i niestety nikt nie przeżył. Przykro mi. - powiedział drugi policjant.
- Ale...Ale...Jak to? - zaczęłam płakać.
- Przykro mi. - powiedział policjant, wstali z miejsca i sami skierowali się do wyjścia - do widzenia. - wyszli
Mój świat się załamał. Nogi odmówiły posłuszeństwa i widziałam tylko zamazany obraz. Wiecie jakie to uczucie stracić rodzinę m.in. siostrę i rodziców? Osoby, które się kocha? Byłam w totalnym szoku, nie wiedziałam co mam zrobić. Zostałam sama...
- Sara... - szepnął Niall i od razu mnie przytulił.
- Co ja zrobię?! - wymamrotałam przez płacz - Nie mam już nikogo. - fala łez ponownie przyszła
- Masz nas, my jesteśmy Twoją rodziną. - powiedział i mocniej przytulił 
- Powiedzcie, że to tylko sen. Proszę. - uderzyłam Nialla lekko  w klatę.
- Wybacz, ale nie mogę Ci tak powiedzieć, bo Cię okłamie i będzie jeszcze gorzej. - powiedział, a raczej szepnął.
- Nie poradzę sobie rozumiesz?! - powiedziałam ledwo słyszalnie i wytarłam łzy 
- Jestem przy Tobie, wszyscy jesteśmy. - wyszeptał mi do ucha i zaczął gładzić mnie po plecach.
- Dziękuje. - oderwałam się od blondyna i poszłam do Harrego. 
- Kochanie, współczuje. Ja... ja nie wiem co mam powiedzieć. Jestem sam w szoku. - wyszeptał mi do ucha a ja usiadłam obok niego na kanapie i przytuliłam się do jego torsu.
- Dlaczego to mnie spotkało ? - zapytałam i znowu wybuchałam płaczem 
- Tak musiało być, po prostu. - szepnął i mocno mnie przytulił
- Nie wytrzymam tutaj sama, cisza mnie zniszczy. - wytarłam łzy, ale na marne, bo kolejne cisnęły mi się do oczu. 
- Zamieszkasz z nami. - pocałował mnie w czoło.
- Na prawdę mogę? - spojrzałam na niego
- Tak, możesz. - wtrącił się Liam
- Dziękuje wam, nie wiem co bym bez was zrobiła! - wymamrotałam 
- Kochamy Cię! - powiedzieli wszyscy chłopcy. 
Czy to niesamowite? Jak oni wiedzą co powiedzieć w tym samym czasie? Zaskakują mnie, co raz bardziej. Nie wiem jak mogłam ich kiedyś nienawidzić, przecież słodziaki z nich prawda? Umieją śpiewać, kochają swoje fanki DIRECTIONERS, dbają o swój wygląd. To są prawdziwi przyjaciele, którzy zawsze i wszędzie sobie pomogą i nikt ich nie rozdzieli. A na pewno żadna dziewczyna... Położyłam zapłakaną głowę na kolana Harrego. Płakałam jeszcze długo, Harry był przybity i pomagał mi po prostu tym, że był blisko. A inni starali się rozśmieszyć chociaż nie wychodziło im to, bo nawet nie wiedzieli jak to zrobić. Im również nie było łatwo. Przywiązali się do nich, a teraz ich nie ma. Nie ma ich menadżera i nie będzie. Smutne, ale prawdziwe, były to 3 najważniejsze osoby w moim życiu umarły. Ciężko mi o tym mówić. Harry przytulił mnie do siebie i bawił się moimi rękami, a po chwili usnęłam. 



ROZDZIAŁ 10 <3
FLAKI Z OLEJEM OGÓLNIE WIĘC WYBACZCIE :(((( <3 DRAMAT HAHAHA XD
ROZDZIAŁY BĘDĘ SIĘ POJAWIAŁY W WEEKEND. TAK POSTANOWIŁAM :3 
POZNAŁAM NOWĄ KOLEŻANKĘ KAJE, KTÓRA MA SUPER BLOGA <3 *O*
http://kaja-story.blogspot.com/ ZAPRASZAM DO NIEJ :* 
PISAŁAM TEN ROZDZIAŁ Z PONAD 5 GODZIN A I TAK WYSZŁO DZIADOSTWO :/// DŁUŻSZEGO NIE MOGŁAM NAPISAĆ BO BRAK WENY ZNOWU ! 
CZYTASZ = KOMENTUJESZ <3
POZDRAWIAM
MARTYNA XX 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz