poniedziałek, 18 lutego 2013

ROZDZIAŁ 3

Z PERSPEKTYWY SARY :

...Nie umiałam opisać co w tedy czułam z jednej strony go nienawidziłam a z drugiej strony kochałam go jak najlepszego przyjaciela, którego brakowało mi przez tyle lat. Harry zbliżył się do mnie, popatrzył w moje niebieskie tęczówki i lekko musnął w usta. Nie protestowałam i odwzajemniłam pocałunek.
Styles oderwał się ode mnie, złapał za ręce i się uśmiechnął.
H: Lubię Cię. - powiedział cicho
S: Ja Ciebie też Harry.
H: Serio?
S: Tak serio.
H: A więc będziemy przyjaciółmi ?
S: Oczywiście i dziękuje ci za to - przybliżyłam się do niego i przytuliłam się do jego torsu.
H: Ciesze się - odwzajemnił uśmiech - To co jedziemy do mnie?
S: Jak chcesz...
H: Okej no to chodźmy. - złapał mnie za rękę i wyszliśmy. Wsiedliśmy do auta i dojechaliśmy do ich domu.
S: Nie wiem czy tam chcę iść - powiedziałam smutna.
H: Nie zmuszam Cię, ale było by mi bardzo miło jakbyśmy spędzili jeszcze trochę czasu razem.
S: Ech no dobrze. Kiedyś nadejdzie taki dzień kiedy muszę z nim porozmawiać. - uśmiechnęłam się i bez pomocy Hazzy wyszłam z auta. Złapał mnie za rękę i razem weszliśmy do domu. Wszyscy siedzieli w salonie i oglądali jakiś film, poszliśmy do nich.
S: Cześć chłopaki. - powiedziałam nie patrząc na Horana
Li: Cześć Sara - popatrzył na mnie i odebrało mu mowę. - wyglądasz... wyglądasz ślicznie
Z: No właśnie. Cudownie wyglądasz.
S: Ej dość! Ale dziękuje. - uśmiechnęłam się i kontem oka popatrzyłam na Harrego.
Niall wstał z miejsca i podszedł do mnie.
N: Możemy pogadać?
S: MHM... - powiedziałam bez uczuć
N: To chodź!
H: Na pewno tego chcesz? - powiedział zaniepokojony chłopak
S: Tak. Muszę to zrobić - podeszłam do niego, pocałowałam go w policzek i poszłam za Niallem
Weszliśmy do jego pokoju i stałam przed nim z założonymi rękami na klatce piersiowej.
N: Przepraszam Cię! Tak bardzo Cię przepraszam! - zaczął płakać jak małe dziecko.
S: Dlaczego się chociaż ze mną nie pożegnałeś?
N: To wszystko stało się tak szybko a ja nie chciałem Cię skrzywdzić.
S: A jednak to zrobiłeś. Dlaczego nie dawałeś znaku życia?!
N: Nie miałem czasu bo wiesz szkoła a potem kariera. Proszę Cię wybacz mi!
S: No nie wiem.
N: Po tylu latach cię spotykam i chcę żebyś my się nadal przyjaźnili proszę! - złapał mnie za nadgarstek
S: Zostaw mnie! - wyrwałam się - Nie wiem czy potrafię.
N: Chociaż spróbuj! Zmieniłem się! Zobaczysz już więcej cię nie skrzywdzę !
S: Spróbuje ale nic nie obiecuję. Zrozum mnie.
N: Dziękuje, dziękuje, dziękuje - wytarł łzy
S: Powiedziałam że nic nie obiecuję.
N: Tak wiem. Ale spróbujesz
S: No tak. - podszedł do mnie i mnie przytulił.
N: Tak bardzo za tobą tęskniłem!
S: Mhm... Ja za tobą też.
Dał mi buziaka w policzek i złapał za rękę, zeszliśmy na dół gdzie wszyscy siedzieli.
Z: I jak pogodziliście się?
N: Tak! - wyszczerzył się jak kundel i poszedł do kuchni
Usiadłam obok Harrego i złapałam go za rękę. Popatrzył na mnie i się uśmiechnął. Przybliżył się do mnie i szepnął na ucho "Chodź idziemy do mnie". Wstałam a po chwili loczek zrobił to samo. Poszliśmy do jego pokoju i usiadłam na łóżku. Usiadł obok mnie i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym. Po 20 minutach popatrzyłam na zegarek była już 22 15. Tak szybko zleciało.
S: Powinnam się już zbierać.
H: Jeszcze chwila - przybliżył się do mnie i cmoknął w usta.
Odwzajemniłam pocałunek a on pogłębił go jeszcze bardziej. Podobało mi się to nawet bardzo. Chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie. Całowaliśmy się namiętnie ale bardzo delikatnie. Przerwałam pocałunek i powiedziałam że już pójdę. Przygryzłam lekko dolną wargę i wstałam z łóżka i udałam się w kierunku drzwi.
S: Dobranoc Haroldzie! - powiedziałam z uśmiechem otwierając drzwi.
H: Czekaj odprowadzę cię. - wstał z łóżka i podszedł do mnie
S: Nie trzeba. - uśmiechnęłam się
H: Trzeba, trzeba! - powiedział zadziornie
S: Nie! - powiedziałam puszczając mu oczko
H: No to chociaż do drzwi!
S: Tylko do drzwi - zaśmiałam się cicho
Wyszliśmy w spokoju, zeszliśmy na dół.
S: Ja już idę. Na razie chłopcy!
N: Ej poczekaj! Tak bez buziaka?
S: Pfff... nie masz na co liczyć!
N: Pfff...Sam sobie go wezmę!
S: Nie pozwolę ci - zaśmiałam się a on podbiegł do mnie i dał mi buziaka w policzek
N: Teraz możesz iść - zachichotał
S: To cześć! - powiedziałam głośno
Lou&Li&Z: Paaaa!
H: Dobranoc Saro! - podszedł do mnie, otworzył drzwi i pocałował lekko w usta
S: Dobranoc Harry! - odwzajemniłam pocałunek i wyszłam.
Po chwili byłam w domu bo mieszkałam, przecież obok chłopaków. Weszłam cicho do domu i poszłam do salonu gdzie zobaczyłam całą rodzinkę (oprócz mnie) oglądająca jakiś film. Poszłam do nich i przywitałam się.
S: Cześć, przepraszam że tak późno ale byłam jeszcze u chłopaków. Co oglądacie? - chciałam zmienić od razu temat
M: U jakich chłopaków?
S: No z One Direction. - przewróciłam oczami i zaśmiałam się pod nosem
M: Już ich lubisz? - popatrzyła na mnie dziwnie
S: Tak sama nie wiem czemu ich nie lubiłam, przecież oni mi nic nie zrobili więc postanowiłam się zmienić. A no i pogodziłam się wreszcie z Niallem. - uśmiechnęłam się
T: To świetnie! - ucieszył się tata
M: Bardzo się ciesze skarbie! - powiedziała z uśmiechem mama
S: A więc co oglądacie?
J: "Step up 4 revolution" - powiedziała energicznie młoda patrząc się cały czas w telewizor po czym dodała - oglądniesz z nami?
S: Przepraszam ale jestem bardzo zmęczona i jakoś mi się nie chce
T: Idź się połóż córeczko!
S: Wiem właśnie idę. Dobranoc wszystkim - posłałam wszystkim uśmiechy i poszłam do swojego pokoju, wzięłam piżamę i poszłam do łazienki. Rozczesałam długie włosy, zmyłam makijaż, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w moją piżamę. Wyszłam z łazienki, poszłam się położyć i momentalnie zasnęłam.
Obudziły mnie promyki słońca, które przebijały się przez duże okno od mojego pokoju. Była 12 30. Wstałam z łóżka, poszłam do łazienki, ubrałam się w <KLIK> umalowałam się lekko tak <KLIK> a włosy wyprostowałam. Zeszłam na dół i zrobiłam sobie jajecznicę. Zjadłam, pozmywałam i zadzwoniłam do Roksany.
R: Słucham?
S: Cześć Roksana!
R: No hej Sara!
S: Może pojedziemy gdzieś na kilka dni?
R: Co proponujesz?
S: Wzięlibyśmy chłopaków i pojechalibyśmy do mojego domku!
R: Chłopaków? Polubiłaś ich?
S: Wiem że to dziwne ale tak! Nawet się z Niallem pogodziłam.
R: Serio?
S: Tak
R: To świetnie!
S: No też się ciesze! - zaśmiałam się
R: To kiedy jedziemy?
S: Myślę za dwa dni, pogadam jeszcze z chłopakami i tatą.
R: Okej zapytam rodziców i dam ci jutro znać.
S: Spoko. Co dzisiaj robisz?
R: Jadę do cioci z rodzicami. - zaśmiała się po czym dodała - a Ty?
S: Nudzę się w cholerę. Chyba pójdę na jakiś spacer nie będę siedziała w domu w taką piękną pogodę.
R: Masz rację. A jak było wczoraj na randce z Hazzą? opowiadaj!
S: Było strasznie romantycznie! On jest idealny!
R: Czy coś się szykuje? - zachichotała
S: Nie wiem, jak na razie to tylko przyjaźń i niech tak zostanie
R: Jak tam sobie chcesz. Jej ja tak bardzo chciałabym być z Liamem! - zaśmiałyśmy się
S: No to na co czekasz? Jak pojedziemy do domku to może coś między wami zaiskrzy!
R: Oby w ogóle pojechał.
S: No tak. Wiesz co muszę już kończyć bo ktoś dzwoni do drzwi.
R: Okej to pa. Kocham Cię.
S: Ja Ciebie też. - szybko się rozłączyłam i poszłam otworzyć drzwi. Przede mną ukazał się Harry z jakimiś dokumentami.
H: Witaj piękna! Mogę wejść? - zapytał
S: Hej Harry! No pewnie, ale co ty tutaj robisz?
H: Przyniosłem jakieś papiery dla twojego taty.
S: No to wchodź! - przesunęłam się i pokazałam ręką żeby wchodził
H: Dziękuje! - wszedł i pocałował mnie w policzek
S: Proszę! Co to za papiery?
H: Sam nie wiem! - zaśmiał się
S: BRAWO! - powiedziałam uśmiechając się i przy tym pokazując swoje dołeczki
Wzięłam od niego papiery i zaniosłam je do biura taty. Wróciłam i usiadłam obok Harrego na kanapie.
S: Chcesz coś do picia?
H: Nie dzięki .
S: Okej.
H: Śliczna jesteś.
S: Wcale że nie... - zakryłam twarz
H: Wcale że tak - wziął ręce z mojej twarzy i przybliżył się do mnie, pocałował mnie delikatnie.
Odwzajemniłam pocałunek i splotłam ręce na jego szyi on złapał mnie za biodra i położył.
Całowaliśmy się namiętnie przez pewien czas. Jeszcze nikt mnie tak nie całował, nie był taki delikatny jak Harry Styles. W końcu oderwaliśmy się od siebie i przytulaliśmy się oglądając jakiś romantyczny film.
Moja głowa była położona na jego torsie, a jego łapki były na moim brzuchu. Byłam szczęśliwa. Cholernie szczęśliwa.
S: Pojechalibyście za dwa dni ze mną i Roksaną do domku wypoczynkowego?
H: Hmm... musisz mnie przekonać - zaśmiał się.
S: No dobrze. - przewróciłam oczami i pocałowałam go najlepiej jak potrafiłam.
H: Zgadzam się, ale nie wiem jak z chłopakami. Wiem że Zeyn, Lou i Niall wyjeżdżają gdzieś.
S: Szkoda ale ty pojedziesz i Liam? - popatrzyłam na niego błagalnym wzrokiem
H: Oczywiście że tak - po tych słowach Harry wyciągnął telefon i napisał sms'a Liamowi : "Chcesz jechać ze mną, Sarą i jej przyjaciółką do domku gościnnego?" po 2 minutach odpisał : "Pewnie że tak" .
H: Okej to załatwione, Liam da radę jechać.
S: Super! - uśmiechnęłam się cwaniacko
H: Co kombinujesz?
S: Nieważne! - zachichotałam
H: Okej to nie mów - posmutniał i spuścił głowę
S: Ej Kochany nie smuć dowiesz się w swoim czasie! - podniosłam mu głowę i pocałowałam go. Spodobało mu się to i odwzajemnił pocałunek.
H: No dobra... - powiedział i włączył kolejny film tym razem był to Horror. W niektórych momentach bardzo się bałam ale Harry był blisko i mogłam się do niego przytulić. Film się skończył i wyłączyłam telewizor.
S: Idziemy na spacer? - zaproponowałam
H: No jasne!
S: To ja idę się przebrać. - powiedziałam i poszłam na górę ubrałam się w <KLIK> zeszłam na dół, poszłam do salonu, w którym Harry już czekał
H: Ślicznie wyglądasz!
S: Zwyczajnie - odpowiedziałam i wyszliśmy. Szliśmy przez piękny, zielony, pełen kwiatów park śmiejąc się, trzymając za ręce i rozmawiając...


ROZDZIAŁ 3 JUŻ JEST ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA ! :)))
JESTEM WYKOŃCZONA, CHOCIAŻ DODAJE TEN ROZDZIAŁ :D
JUTRO SZKOŁA -_- DAJCIE MI JUŻ WAKACJE NO ^^ 
POZDRAWIAM WSZYSTKICH I KOLOROWYCH SNÓW ŻYCZĘ CHYBA ŻE KTOŚ CZYTA RANO, PO POŁUDNIU TO MIŁEGO DNIA <3 :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz