środa, 13 marca 2013

ROZDZIAŁ 9


Z PERSPEKTYWY SARY : 

Muzyka (przed przeczytaniem włącz muzykę) 

...Chciałam wyjść z tego pokoju, zamknąć się w pokoju, ale nie mogłam. Blondynka podeszła do Horana, usiadła mu na kolanach i zaczęła go namiętnie całować, a on to odwzajemnił. Zdziwiło mnie to bardzo, ponieważ parę godzin temu całował się ze mną. Nie chciałam płakać przy chłopakach. Chciałam pokazać że jestem silna. Chociaż nie potrafiłam, cholernie mnie to bolało a moje serducho rozsypało się na miliony kawałeczków. Znacie to uczucie, jak wam na kimś bardzo zależy a oni nas okłamują? Lub robią rzeczy, których bardzo żałujemy np. Ja żałuję tego, że go pocałowałam. Chciałabym cofnąć czas, ale nie dam rady. Trzeba żyć dalej, popełniamy błędy ale po to one są żeby się na nich uczyć. Wyrwałam się z uścisku Harrego, wstałam i powiedziałam :
- Ja już idę spać, dobranoc wszystkim! - i pobiegłam do pokoju 
- Dobranoc Saro. - powiedzieli chórem. 
Otworzyłam drzwi do mojego pokoju, zapaliłam światło, rzuciłam się na łóżko, wtuliłam się w poduszkę, zaczęłam płakać i cicho szlochałam. Po chwili usłyszałam, że drzwi się otwierają, nie obchodziło mnie kto to był, a tym bardziej nie obchodził mnie Niall i jego nowa miłość. 
-Ej Sara! Mogę wejść? - usłyszałam głos Harrego 
-Jeżeli musisz. - odpowiedziałam oschle i wytarłam szybko łzy, żeby nie było widać, że płakałam 
- Dlaczego wyjechałaś? - spytał siadając obok mnie
- Harry... - chciałam dokończyć, ale on mi przerwał 
- Odpowiedz normalnie i szczerze. Proszę Cie. - powiedział cicho
- Dobrze. -westchnęłam i podparłam się na łokciach - A więc wyjechałam, ponieważ chciałam żebyś był szczęśliwy i Niall też, chociaż widzę, że już jest i życzę mu szczęścia - otarłam łzę.
- Wiedziałaś, przecież że Cię kocham. - zaszkliły mu się oczy. 
- Wiem Harry, przepraszam. Jestem głupia. - burknęłam
- Nie jesteś głupia, jesteś po prostu egoistką. Nie pomyślałaś co będzie ze mną, cholernie się o ciebie bałem, tęskniłem, prawię umarłem a ty nic, żadnego znaku życia. - powiedział i łza poleciała mu po poliku.
- Umierałeś? A Jakoś same połączenia były od Nialla. - powiedziałam.
- Dzwoniłem tysiące razy z telefonu Nialla z nadzieją, że chociaż od niego odbierzesz. - złapał mnie za rękę 
- Na prawdę? - znowu zaczęłam płakać. 
- Tak na prawdę, ale wiedziałem, że jesteś bezpieczna. - lekko się uśmiechnął.
- Niby skąd? - spytałam unosząc jedną brew go góry. 
- Nie powiem... - odpowiedział.
- Harry proszę. - zrobiłam słodkie oczka.
- Ehh... no ok. - przewrócił oczami - Julia poinformowała mnie, że jesteś z nią. - uśmiechnął się.
- Kto? Julia?! - spytałam trochę unosząc głos.
- Tak ona. - odpowiedział.
- Jak ona mogła! - zacisnęłam mocniej dłoń Harrego. To był impuls. 
- Spokojnie! - uspokoił mnie gładząc ręką po ramieniu - Julia to moja kuzynka, opowiedziała mi, że uciekłaś z domu, z naszego życia, żebyś my bili szczęśliwy, rozmawiałem z nią codziennie wieczorem przez telefon, pytałem jak się czujesz i tak dalej, obiecała mi, że nic Ci nie powie. Poprosiłem ją o to żeby Cię namówiła na powrót i jesteś. - powiedział a ja znowu się rozkleiłam.
- Ale... - znowu Harry mi przerwał.
- Ciii... - położył palec na moich ustach - Ważne, że wiedziałem co się z Tobą dzieje. - powiedział przybliżając się do mnie. 
- Dziękuje. Mimo, że nie miałam cię blisko, dbałeś o mnie. Bardzo Ci dziękuje - wyszeptałam mu na ucho.
- Nie ma za co skarbie, dla Ciebie nawet oddałbym życie. - przybliżył się jeszcze bardziej.
- Harry? - spytałam 
- Tak? - odpowiedział pytanie na pytanie.
- Będziesz ze mną spał? - spytałam trochę się rumieniąc.
- Oczywiście. - lekko musnął moje wargi, tak delikatnie, że prawie nie poczułam. 
- Dziękuje. Brakowało mi twojego ciepła. - wytarłam ponownie łzy. 
- A mi Cie całej brakowało. - wyszeptał mi do ucha, a mi przeszły przyjemne dreszcze. 
- Pocałuj mnie! - powiedziałam a dopiero po chwili zorientowałam się co powiedziałam. Loczek uniósł obie brwi do góry jako pytanie czy na prawdę chcę i czy może to zrobić. Kiwnęłam twierdząco głową, a zielonooki wpił się w moje malonowe usta. Nasze języki toczyły walkę. Objęłam rękami jego szyję, a on przybliżył się do mnie i lekko się na mnie położył. Czułam się niesamowicie, bardzo mi tego brakowało, cholernie za nim tęskniłam, ale już jestem i nie zamierzam go opuścić. Już nigdy. Nie będę nigdy z Niallem i będę mu życzyć szczęścia. Mimo, że uczucie do niego nadal trwa, będę z Harrym i zapomnę o blondynie. 
Taki mam zamiar, zobaczymy czy mnie się uda. 
- Aaa - przerwał pocałunek - dzisiaj twoich rodzice nie wrócą na noc. - powiedział i lekko się uśmiechnął pokazując przy tym dołeczki.
- A gdzie oni są? - spytałam 
- W domku nad jeziorem. Pojechali wypocząć i mieliśmy zająć się waszym domem, wiem głupi pomysł, ale warto spróbować. - powiedział spokojnie
- A to może nawet lepiej. - szepnęłam mu na ucho i lekko się uśmiechnęłam 
- Co proponujesz? - spytał poruszając zabawnie brwiami na co parsknęłam śmiechem.
- Aaa nic... - zaśmiałam się
- No powiedz. - przyłożył głowę do mojego czoła .
- Nie. - zaprzeczyłam. 
- Tak. 
- Nie.
- Tak. - powiedział poważnie.
- Nie. - odpowiedziałam
- Okej jak chcesz... - udawał obrażonego. 
- Harry nie obrażaj się. - złapałam go za policzki.
- Żartowałem. - powiedział i zaczął mnie łaskotać. Krzyczałam przez śmiech żeby mnie puścił, ale on się nie poddawał i zaczął się śmiać razem ze mną. 
- Ha... Ha... Harry... puść! Zrobię co zechcesz tylko puść! - krzyknęłam przez śmiech.
- Wszystko? - puścił mnie i podniósł obie brwi do góry.
- Tak. - wymamrotałam.
- Daj buziaka! - powiedział nastawiając usta na pocałunek. Musnęłam lekko jego usta, a on przemienił to w namiętny pocałunek.
- Pragnę Cie Sara. - wyszeptał mi do ucha
- No to na co czekasz? - zaśmiałam się
- Na pewno tego chcesz? - spytał tak jakby zmartwiony
- Tak. - uśmiechnęłam się 
Harry ponownie wpił się w moje usta. Odwzajemniłam pocałunek a po chwili nasze ubrania leżały gdzieś na ziemi.
- Stop! - zatrzymałam Harrego, który chciał właśnie rozbierać mi bieliznę
- O co chodzi? Myślałem że tego chcesz? - powiedział z szybszym oddechem 
- Tak chcę, ale poczekaj chwilę. - otworzyłam szafkę i wyciągnęłam z niej małe opakowanie, które nas miało zabezpieczyć. Po chwili Harry ubrał na swojego przyjaciela prezerwatywę i oddałam się Harremu...

***


Po stosunku położył się bezsilnie obok mnie, objął ramieniem a ja wtuliłam się w jego tors, delikatnie bawił się końcówkami moich włosów co wywołało u mnie przyjemny dreszczyk.

- Kocham Cię. - wyszeptał mi do ucha i złożył na moim czole pocałunek.
- Ja ciebie też Harry. - uśmiechnęłaś się pod nosem.
- Zapomnij o Niallu. - powiedział cicho
- Wiem zapomnę, nie mówmy o nim proszę. - powiedziałam również cicho.
- Przepraszam. - warknął tak jakby sam na siebie.
- Nie szkodzi. Teraz liczysz się Ty Harry. - pocałowałam go w ramie.
- Nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłem. - powiedział łamiącym się głosem
- Ej przestań! Nie zostawię Cię już. - wyszeptałam składając pojedyncze pocałunki na jego pięknie wyrzeźbionej klacie.
- Czyli oficjalnie jesteśmy parą? - zapytał 
- A chcesz? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- Jasne, że chce, a Ty chcesz? - spytał
- Oczywiście! - odpowiedziałam i wtuliłam się jeszcze mocniej w Harrego. Opuszkami palców masował mnie po plecach co wywołało u mnie jeszcze większą senność. Po kilku minutach usnęłam w ramionach mojego księcia i udałam się w krainę Morfeusza...


ROZDZIAŁ 9 <3
PRZEPRASZAM, ŻE NIC NIE DODAWAŁAM, ALE WENA MNIE TOTALNIE OPUŚCIŁA DOPIERO TERAZ COŚ WRÓCIŁO TAKIE FLAKI Z OLEJEM :(((( JESZCZE RAZ BARDZO PRZEPRASZAM!!!! WIEM KRÓTKI, ALE JUTRO SZKOŁA :C 
DZIĘKUJE ZA KOMENTARZE, KTÓRE ZNACZĄ DLA MNIE BARDZO WIELE...
1 KOMENTARZ = WENA :D
MAM DLA WAS DWA PYTANIA MIANOWICIE : 
1. JAK ZAREAGUJE NA ICH ZWIĄZEK NIALL ? 
2. ZAŁOŻYĆ ASK'A DLA POSTACI ? 
KOCHAM <3
POZDRAWIAM - MARTYNA XX 

4 komentarze: